o mnie

PaperArtist_2014-11-17_22-59-38

IMG_5480 IMG_5705 IMG_1705 IMG_1704

… KOCHANI WRESZCIE SPEŁNIŁO SIĘ MOJE NAJWIĘKSZE MARZENIE :)  , MÓJ BLOG NARESZCIE  ŻYJE SWOIM ŻYCIEM :) <3 <3 <3
JESZCZE JEST W POWIJAKACH, JESZCZE SIĘ TWORZY , ALE JUŻ WIEM, ŻE BĘDZIE TO MOJE TRZECIE DZIECKO :)  <3 <3 <3  KOCHAM GO CAŁYM SERCEM  <3  , MAM NADZIEJE, ŻE I WY GO POKOCHACIE  :), znajdziecie tu różne przepisy, sprawdzone, bądż osobiście przeze mnie wymyślone … kochani zapraszam do lektury, mam nadzieję, że ciekawej i, że każdy znajdzie tu coś dla siebie . Piszcie komentarze, zostawiajcie po sobie jakieś ślady, wtedy będę wiedziała, że robię coś fajnego nie tylko dla siebie :)

Początki uruchomienia  mojego bloga były na prawdę dość nietypowe :), wkleiłam pierwsze zdjęcie  z przepisem i chciałam zobaczyć, czy się wyświetli  jak wpiszę czego poszukuje w „google”, jakież było moje zdziwienie kiedy wyskoczyły dwa zdjęcia :), cała szczęśliwa, że działa, wchodzę w pierwsze zdjęcie … z deczka zadziwiona dlaczego wyskoczyło, że zdjęcie znajduje się w Doradcy Smaków, a nie na moim blogu …. czytam dalej, a tam, że zdjęcie jest autorstwa niejakiego Rafała Deptuły, myślałam, że mi oczy wypadną jak weszłam na jego profil, znalazłam tam 65 moich przepisów ze zdjęciami, które wystawiałam na fb -jako jego zdjęcia, aż sobie usiadłam z wrażenia :( od razu zgłosiłam plagiat do administratora strony, musiałam się grubo tłumaczyć i udowadniać, że to moje zdjęcia, jednak dałam radę,  gdy trochę ochłonęłam stwierdziłam, że muszę robić fajne zdjęcia skoro ukradł ich aż tyle  :), niektóre zdobyły nawet nagrody jako zdjęcie tygodnia, szkoda tylko, że nie były podpisane moim nazwiskiem  :( , no cóż otrzepałam się, trzeba iść dalej, przecież życie jest takie piękne, a to co robię sprawia mi niesamowitą radość …

Historia następna jaka mnie zadziwiła (ta natomiast bardzo pozytywnie) to historia niejakiego „WORA” –  dla wyjaśnienia to tort jaki zrobiłam dla mojego przyjaciela na imieniny obklejony etykietką „WÓR SŁAWKA ” , wór był pełen złotych dukatów, solenizant nie pozwolił pokroić tortu mimo usilnych próśb gości  i żony  :), podstępem dobrałyśmy się do niego na drugi dzień obiecując solenizantowi, że zrobimy rekonstrukcje, wyjadając tort od środka, nie naruszając, „obudowy” :), mam nadzieje, że będę miała więcej takich śmiesznych historii w miarę rozwoju mojego bloga, na pewno ciekawszymi podzielę się z Wami :)